Powstańcze biografie

 Szukaj w bazie danych 
  A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N Ń O P R S Ś T U W Y Z Ż    



Skórzewski Zygmunt Włodzimierz

Skórzewski Zygmunt Włodzimierz

Skórzewski Zygmunt Włodzimierz (1894-1974), IV ordynat na Czerniejewie-Radomicach i II ordynat na Łabiszynie-Lubostroniu, podporucznik WP, adiutant K. Grudzielskiego. Urodził się 3.05.1894 r. w Czerniejewie, w powiecie gnieźnieńskim, w rodzinie Witolda Stefana Skórzewskiego herbu Drogosław (26.12.1864-30.12.1912) i Marii ks. Radziwiłł herbu Trąby (21.09.1872-11.01.1944). Do 12. roku życia Zygmunt Skórzewski uczył się w rodzinnym domu m.in. języka niemieckiego, angielskiego i francuskiego. W latach 1906-1914 kształcił się w gimnazjum w Monachium. W trakcie odbywania nauki stał się jedynym spadkobiercą ogromnych dóbr ziemskich 2 ordynacji po ojcu (czerniejewsko-radomickiej) i po stryju (łabiszyńsko-lubostrońskiej). Do osiągnięcia pełnoletności jego prawnym opiekunem był hrabia Bogdan Hutten-Czapski. Po ukończeniu 8 klas gimnazjum (wyżej prymy) bez zdawania matury wstąpił 4.08.1914 r. do 1. pułku gwardyjskiego kirasjerów w Berlinie jako podchorąży. Po kilku dniach służby ze względu na zły stan zdrowia został przeniesiony do rezerwy. Wraz z bratem Karolem (1897-1977) okres I wojny światowej spędził poza granicami kraju, głównie w bezpiecznej Szwajcarii, gdzie się leczył. Wiosną 1916 r. odwiedził matkę hrabinę Marię z Radziwiłłów Skórzewską w Lubostroniu. W tym też czasie podczas pobytu poza granicami kształcił się na rolniczych kursach uniwersyteckich. 20.11.1918 r. utworzona w powiecie szubińskim Rada Ludowa wyznaczyła go komisarzem obwodu łabiszyńskiego. Z chwilą wybuchu Powstania Wielkopolskiego hrabia Z. Skórzewski zgłosił się 27.12.1918 r. do dyspozycji płk. Kazimierza Grudzielskiego i został mianowany oficerem wywiadowczym. Pod koniec grudnia 1918 r. w straży przybocznej odwoził Ignacego Jana Paderewskiego z Poznania do Kalisza. Po powrocie do majątku w Czerniejewie pod Gnieznem wyruszył 8.01.1919 r. wraz z płk. Grudzielskim pod Szubin i Kcynię na froncie północnym powstania. Aby pomóc w utrzymaniu linii frontu nad Notecią, wyraził zgodę na zalanie 2500 ha swoich łąk nadnoteckich, które uniemożliwiły Niemcom przejście linii frontu na rzece. Jeszcze tego samego dnia plan został wykonany. Część nizin sięgających od Jeziora Pakoskiego stanęła pod wodą. Niemcy za ten czyn wydali na niego wyrok i w odwecie spalili folwarki dziedzica znajdujące się poza polskim frontem. 8.01.1919 r. hrabia Zygmunt jako adiutant płk. K. Grudzielskiego wraz z Tadeuszem Fenrychem udał się własnym samochodem do Poznania w celu przekazania meldunków o sytuacji na froncie północnym pod Szubinem. W tym samym czasie na polecenie hrabiego w jego dobrach łabiszyńskich Tadeusz Fabian zorganizował ochotników, którzy wzięli udział 3 dni później w wyzwoleniu Łabiszyna. Powstańcy z okrzykiem: „Niech żyje Polska” zdobyli miasto, nie ponosząc własnych strat. Podobnie w dobrach czerniejewickich hrabia rozkazał swojemu administratorowi i pełnomocnikowi Franciszkowi Górskiemu stworzyć kompanię, skoszarować ją i uzbroić w broń odebraną niemieckim kolonistom, która była złożona w pałacu w Czerniejewie. Oddział ten następnie Skórzewski oddał do dyspozycji płk. Grudzielskiego. Skórzewski uczestniczył w formowaniu 2. Dywizji Strzelców Wielkopolskich. Wręczył kilka tysięcy marek gen. Józefowi Dowbor-Muśnickiemu na cele wojskowe. Utrzymywał na własny koszt oddziały wojskowe w obrębie swojej posiadłości oraz leczył rannych powstańców w lazarecie, zorganizowanym przez jego matkę hrabinę Marię Skórzewską z Lubostronia. 7.02.1919 r. Z. Skórzewski został kapralem, a 2 kwietnia tego roku nominowano go na sierżanta liniowego. 27.04.1919 r. został hrabia podporucznikiem WP. W czerwcu 1919 r. został mianowany komendantem kwatery sztabu 2. Dywizji Strzelców Wielkopolskich. Od 5.05.1920 r. aż do przeniesienia do rezerwy 20.06.1921 r. był adiutantem Departamentu Ministerstwa Spraw Wojskowych i towarzyszył dowódcy 15. Dywizji Piechoty Wielkopolskiej płk. Albinowi Jasińskiemu na froncie wschodnim podczas wojny polsko-bolszewickiej. W czerwcu 1922 r. został przeniesiony do rezerwy 27. pułku ułanów, a 15.04.1924 r. do 16. Płk. Ułanów Wlkp.
Hrabia Z. Skórzewski w okresie dwudziestolecia międzywojennego był właścicielem największego majątku ziemskiego (18 870 ha) w Poznańskiem. Obu kluczami w latach 1913-1939 administrował Franciszek Górski, poprzednio od 1903 r. nadleśniczy łabiszyńskich lasów. W związku z trudną sytuacją ekonomiczną Skórzewski sprzedał w 1937 r. folwarki Golimowo i Nidoń (część ich obszarów nabyła gmina w Czerniejewie), mimo to jednak stale narastało zadłużenie podatkowe ordynacji. Podobnie jak ojciec Zygmunt wykazywał szczególne zainteresowanie i dbałość o gospodarkę leśną. Dużą część gruntów rolnych wydzierżawiono. Lasy w ich majątku zajmowały znaczne obszary: w łabiszyńskim Nadleśnictwie Kąpie – ok. 4 tys. ha, a w czerniejewskim Nadleśnictwie Głożyna – ponad 2,5 tys. ha. Hrabia został w tym okresie honorowym prezesem Akademickiego Koła Leśników Uniwersytetu Poznańskiego. Współpracował m.in. z prof. Adamem Wodziczką i jego asystentem Tadeuszem Dominikiem w sprawach ochrony starych drzew i utworzenia w pierwotnych partiach leśnych Czerniejewa i Łabiszyna rezerwatów przyrody. Wraz z żoną Leontyną z Radziwiłłów uczestniczył w rozmaitych uroczystościach i akcjach społecznych. W 1935 r., w dwustulecie urodzin Onufrego Kopczyńskiego, hrabia przewodniczył społecznemu komitetowi tych obchodów. 1.12.1935 r. uczestniczył w przeniesieniu obelisku ku czci Kopczyńskiego z parku pałacowego na plac przed kościół. W lipca 1936 r. został założycielem i zarazem pierwszym prezesem Zarządu Katolickiego Stowarzyszenia Mężów w Czerniejewie. W latach 1935-1939 był delegatem Okręgowego Komitetu Ochrony Przyrody w Poznaniu na powiat gnieźnieński. Podobnie jak jego antenaci hrabia Zygmunt Skórzewski sprawował mecenat nad kościołami w Łabiszynie, Czerniejewie i Rynarzewie, łożąc na ich uposażenie. Wspomagał również Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk i dzięki temu był jego dożywotnim członkiem. W latach 1926-28 rozbudował pałac w Czerniejewie, dobudowując do niego wschodnie skrzydło, zbudował także nową, okazałą bramę. Prace remontowe trwały do 1939 r. i nie zostały zakończone. Biblioteka (licząca 20 tys. woluminów), galeria obrazów i rozmaite kolekcje ordynacji czerniejewskiej należały do najbogatszych i najcenniejszych w Wielkopolsce. W przededniu wybuchu II wojny światowej najcenniejsze zbiory Skórzewskich z Czerniejewa zostały umieszczone w miejscowym kościele (następnie zostały rozgrabione przez Niemców). Skórzewski należał do Wielkopolskiego Związku Myśliwych. W 1923 r. wystawiał swoje myśliwskie trofea na I Wystawie Rolniczo-Przemysłowej w Poznaniu, a w 1937 r. na Światowej Wystawie Łowieckiej w Berlinie. Zygmunt Skórzewski należał do wpływowych osób w Wielkopolsce. W sierpniu 1933 r. mieszkańców zaskoczyła wiadomość o likwidacji istniejącego od 1818 r. powiatu szubińskiego i podzielenie na sąsiednie: bydgoski, wągrowiecki, mogileński i żniński. Hrabia skutecznie interweniował z M. Szulczewskim z Chwaliszewa, inż. W. Namysłowskim z Piechcina i innymi w sprawie pozostawienia tej jednostki administracyjnej, na terenie której znajdowały się dobra łabiszyńskie z Lubostroniem. Powiat szubiński oraz bydgoski, inowrocławski i wyrzyski 1.04.1938 r. został włączony do województwa pomorskiego. Hrabia zajmował wysoką pozycję społeczną w powiecie szubińskim. Zastępował od 7 do 27.08.1927 r. przebywającego na urlopie starostę Kutnera. 6.11.1927 r. uczestniczył w uroczystym poświęceniu sztandaru Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej, którego fundatorem był wraz z żoną Leontyną. Podobnie jak jego poprzednicy udzielał prezenty proboszczowi kościoła patronackiego. Wspólnie z żoną i matką 28.10.1934 r. witał w Łabiszynie nowego proboszcza ks. Brunona Schmidta. Ofiarował część swojego lasu na park miejski w Łabiszynie, a pieniądze za jego sprzedaż przeznaczył na ufundowanie srebrnego łańcucha przechodniego dla króla kurkowego w Łabiszynie. Udzielał wsparcia potrzebującym, m.in. przesłał powodzianom z Małopolski w 1927 r. 1000 zł polskich, a 7 lat później wspomógł szubiński Komitet Powiatowy Pomocy Ofiarom Powodzi w woj. krakowskim.
Wybuch II wojny światowej 1.09.1939 r. zastał Skórzewskich w pałacu w Czerniejewie. Zygmunt IV i ostatni ordynat na Radomicach-Czerniejewie z żoną i 3 dzieci 5.09.1939 r. wyruszył z Czerniejewa do Ołyki na Wołyniu, do stryja Leontyny księcia Janusza Radziwiłła. 17 września, w chwili agresji na Polskę wojsk radzieckich, skierowali się do Lwowa, gdzie kilkutygodniowej gościny udzielił im prof. Aleksander Kozikowski. Następnie przez Rumunię rodzina dostała się do Szwajcarii. Na początku 1940 r. Zygmunt Skórzewski przeszedł zapalenie płuc. Uzyskał od NKWD przepustkę na wyjazd z rodziną w celach zdrowotnych w góry, niedaleko pogranicznej Kołomyi. Po kilkutygodniowych przygotowaniach 25.02.1940 r. uciekł do Rumunii wraz z żoną i dziećmi – pieszo, zimą, w walonkach i pod osłoną nocy. 2 marca tego roku Konsulat Polski w rumuńskich Czerniowcach wydał im paszporty, a Konsulat Francji w Bukareszcie wizę wjazdową. 30.04.1940 r. wyjechali z Bukaresztu do Paryża pociągiem Orient Express i 2 maja przekroczyli granicę francuską w Modane. W Paryżu 17 maja tego roku hrabia zgłosił się do oddziałów Wojska Polskiego, formowanych we Francji, głównie z uciekinierów z Polski. W czerwcu 1940 r. został wysłany do Madrytu przez Stanisława Kota, ministra bez teki, później ministra spraw wewnętrznych w rządzie Władysława Sikorskiego, oficjalnie jako delegat Polskiego Czerwonego Krzyża, w rzeczywistości jako kierownik samodzielnej placówki Oddziału II Wywiadowczego Sztabu Naczelnego Wodza. Wykorzystując swoje umiejętności oraz znajomości wśród arystokracji hiszpańskiej, zorganizował pomoc dla żołnierzy polskich uciekających z Francji. Zygmunt Skórzewski, przedstawiciel rządu Rzeczpospolitej Polskiej, jednocześnie kierownik tajnej samodzielnej placówki Oddziału II, przybył 26.01.1941 r. do Włoch. Poprzez kurierów utrzymywał łączność z krajem. W tym okresie Delegatem Rządu RP na Kraj był jego szwagier Adolf Bniński, aresztowany w Poznaniu 26.07.1941 r. przez nazistów i wkrótce stracony tam w Forcie VII. We Włoszech Skórzewski objął też opieką Polaków, którzy znaleźli się na terenie Jugosławii. W okresie najtrudniejszym dla koalicji antyhitlerowskiej, po opanowaniu przez wojska niemieckie niemal całej zachodniej Europy i pakcie o nieagresji między Hitlerem a Stalinem, hrabia podjął się rozpoznania nastrojów panujących we Włoszech. Dopiero niedawno akta jego misji odtajniono z brytyjskiego archiwum i udostępniono synowi Leonowi, mieszkającemu w Australii. Latem w 2009 r. prof. Ryszard Nowicki odwiedził Leona Skórzewskiego, który przekazał mu kserokopię listu Zygmunta Skórzewskiego do Edwarda Raczyńskiego, ministra spraw zagranicznych w rządzie gen. Władysława Sikorskiego, z 12.09.1941 r.
Już w 1940 r. Zygmunt Skórzewski został poproszony o odnowienie swoich szerokich znajomości we Włoszech. Napisał list, który Leontyna Skórzewska wysłała do ciotki, będącej damą dworu królowej Włoch. Hrabia Vittorio Zoppi, przedstawiciel włoskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zaprosił ordynata do włoskiej ambasady w Madrycie i poinformował, że Zygmunt Skórzewski z rodziną otrzyma wizę włoską, kiedy tylko będzie sobie życzył. Przez Mariana Szumlakowskiego, pełnomocnego posła polskiego w Madrycie (RP nie utrzymywała pełnych stosunków dyplomatycznych z rządem Franco), otrzymał instrukcję polecającą najszybszy wyjazd do Rzymu. Pojechał tam z oświadczeniem polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które przedłożył krewnemu żony, margrabiemu Carlo Sallier de la Tour Corio, we włoskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
Oto treść deklaracji:
"1.- Rząd polski podkreśla, że Polska nie jest i nigdy nie była w stanie wojny z Włochami,
2.- Polska Armia, Marynarka i Siły Powietrzne nigdy nie brały udziału w żadnych operacjach wojskowych, w które byłyby zaangażowane siły włoskie,
3.- W przyszłości Polskie Siły Zbrojne będą unikały spotkania sił włoskich na polu walki,
4.- Rząd polski pragnie wyrazić wdzięczność władzom włoskim za pomoc udzieloną Polakom, szczególnie na terenach okupowanych przez Niemców".
Oświadczenie rządu polskiego zostało przychylnie przyjęte przez włoskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Skórzewski wielokrotnie spotykał się na gruncie prywatnym z margrabią de la Tour Corio oraz innymi urzędnikami włoskiego MSZ. Obszernie wyjaśniał im aktualne problemy polskie, m.in. powody podpisania układu Sikorski – Majski z 30.07.1941 r., zaledwie w tydzień po ataku hitlerowców na sowiecką Rosję. Argumentował, że Rzeczpospolita nie była w stanie uniknąć takiego układu ze względu na dużą liczbę Polaków deportowanych w głąb Związku Sowieckiego, czego był świadkiem w latach 1939-1940. Na Syberię wywieziono krewnych żony i przyjaciół. Rząd polski miał też nadzieje na uwolnienie jeńców, polskich oficerów, policjantów i urzędników – już zamordowanych w Katyniu, o czym wówczas nie wiedziano. Według Skórzewskiego Włosi byli całkowicie świadomi okoliczności, które zmusiły rząd polski do układu Sikorski – Majski. Sugerował jednocześnie, że sami Włosi powinni trzymać się z dala od konfliktu polsko-niemieckiego, i o ile to możliwe, domagać się od swoich „tak zwanych sprzymierzeńców” zaniechania ludobójstwa w Polsce.
Zygmunt Skórzewski otrzymał od Stanisława Kota instrukcje nakazujące unikanie jakiejkolwiek działalności politycznej we Włoszech, chyba że zaszłyby zmiany polityczne w tym kraju, korzystne dla aliantów. A gdyby tak się stało, miał zająć pozycję oficjalnego przedstawiciela Polski. De facto stał się rezydentem wywiadu polskiego we Włoszech, doskonale zorientowanym w nastrojach rządu i narodu włoskiego. Przed opuszczeniem Madrytu spotkał się z ambasadorem brytyjskim Samuelem Hoare, który znał instrukcje S. Kota. Dyplomata prosił hrabiego o zbadanie możliwości zawarcia odrębnego porozumienia z Włochami, z pominięciem Niemców. Ordynat już w 1941 r. wyraził przekonanie, że polityczny przewrót we Włoszech będzie miał miejsce, gdyż z miesiąca na miesiąc wzrastają antyfaszystowskie nastroje. Rozpoznał rozłam w partii Mussoliniego, wzrastającą niechęć armii włoskiej do walki z aliantami. Włosi nie chcieli też walczyć na froncie wschodnim, na co nalegał Hitler podczas spotkań z Mussolinim. Coraz więcej Włochów zdawało sobie sprawę, że zwycięstwo brytyjskie będzie lepszym rozwiązaniem narastających wojennych problemów gospodarczych niż sukces Niemców. Powtarzał przy każdej możliwej okazji, wskazując na Brytyjczyków, że Włosi powinni mieć przyjaciół w obozie wroga.
O ściśle tajnej misji Zygmunta Skórzewskiego poinformowany był również Anthony Eden, brytyjski minister spraw zagranicznych. Hrabia zabiegał o przejście Włochów na stronę aliantów na prośbę Anglików. Jego postawa nie mogła się podobać rezydenturze niemieckiego wywiadu w Rzymie. Pod naciskiem jej agentów 22.09.1942 r. włoska tajna policja aresztowała Zygmunta i Leontynę Skórzewskich w Terminillo, ośrodku wczasowym położonym 100 km od Rzymu. Hrabia został zamknięty w rzymskim więzieniu dla mężczyzn Regina Coeli, hrabina – w więzieniu dla kobiet Mantellate, gdzie przebywali w osobnych celach. Marię, Jadwigę i Leona otoczyli opieką pracownicy ambasady polskiej przy Stolicy Apostolskiej: ambasador Kazimierz Papee z żoną, Siostry Zmartwychwstanki – matka Teresa Kalkstein, przełożona generalna, i siostra Ignacja Bogusławska – oraz ks. prałat Walerian Meysztowicz. Maria wraz z Jadwigą uczyły się w Trinita dei Monti, Leon w Mondragone. Dzieci rzadko mogły odwiedzać rodziców.
Przenikliwa ocena sytuacji politycznej we Włoszech, sformułowana przez Skórzewskiego w 1941 r., sprawdziła się w całości w połowie roku 1943. W nocy z 9 na 10.07.1943 r. Amerykanie i Anglicy wylądowali na Sycylii, po miesiącu walk podbili całą wyspę. W tym samym czasie zawiązany został spisek między dowódcami armii, policji, karabinierami i przedstawicielami rządu faszystowskiego w celu umożliwienia królowi Wiktorowi Emanuelowi II doprowadzenia do szybkiego końca działań wojennych we Włoszech. Zamach stanu z 25 lipca doprowadził do aresztowania Mussoliniego i powołania marszałka Badoglia na szefa rządu. 3.09.1943 r. został podpisany rozejm między aliantami a Włochami. Jego ogłoszenie 8 września spowodowało anarchię w armii włoskiej, a po wylądowaniu wojsk sprzymierzonych na Półwyspie Apenińskim podział kraju na tereny okupowane przez aliantów i Niemców. Oddziały włoskie w Korfu, Kefalonii oraz na wyspach greckich zostały zmasakrowane przez hitlerowców, żołnierze schwytani i deportowani w głąb III Rzeszy. Silne niemieckie umocnienia na Linii Gustawa i Linii Gotów spowolniły tempo inwazji alianckiej. Działania wojenne na obszarze Włoch trwały do końca października 1944 r. Małżonkowie Skórzewscy  26.10.1943 r. zostali wywiezieni przez gestapo do Berlina. Przebywali w więzieniach przy Alexander Platz i w dzielnicy Charlottenburg, a hrabia kilka tygodni spędził w obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie. Do procesu przed nazistowskim sądem nie doszło. Według Leona Skórzewskiego, powołującego się na wspomnienia rodziców, aliancka bomba lotnicza zburzyła budynek, w którym znajdowały się nieliczne dokumenty sprawy. Po długich staraniach, dzięki interwencji m.in. papieża Piusa XII, Niemcy zwolnili Skórzewskich tuż przed zakończeniem wojny, po 32 miesiącach niewoli. Hrabia Folke Bernadotte, bratanek króla szwedzkiego Gustawa V, przewodniczący Szwedzkiego Czerwonego Krzyża, wywiózł ich samochodem do Lubeki, skąd odpłynęli do Szwecji. Skórzewscy przybyli do Londynu 7.07.1945 r., skąd udali się do Rzymu po swoje dzieci. Oficer WP nie otrzymał zaległego żołdu za czas niewoli, jedynie jednorazowe odszkodowanie wynoszące 400 funtów. Po zakończeniu wojny hrabia nie posiadał funduszy na utrzymanie rodziny i kształcenie dzieci, gdyż kapitały, ulokowane w bankach zachodnich przed 1939 r., przeznaczył na potrzeby polskiej armii. Dzieci Zygmunta i Leontyny Skórzewskich nigdy nie chodziły do polskiej szkoły. Czytania i pisania po polsku nauczyli ich rodzice. Nie powrócili do kraju. Nowa władza w Polsce znacjonalizowała cały majątek Skórzewskich, upaństwowiła rezydencje w Lubostroniu i Czerniejewie oraz dobra ziemskie.
16.10.1946 r. Władysław Raczkiewicz, prezydent RP na wychodźstwie, skierował do Zygmunta Skórzewskiego list: „Nadając Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami Małżonce Pana, p. Leontynie Skórzewskiej miałem na myśli również zasługi Pana oddane wspólnie z Nią sprawie ojczystej, nie bacząc na trudy i niebezpieczeństwa. Przez swą odważną działalność w czasie swej misji w Rzymie, prowadzoną w myśl wskazań Rządu RP i opłaconą więzieniem niemieckim, zasłużył się Pan dobrze sprawie ojczystej, to też niniejszym chcę dać Panu wyraz uznania dla Jego zasług".
Zygmunt Skórzewski został zdemobilizowany 23.05.1947 r. w Predappio we Włoszech, a 7.11.1947 r. w Suresnes we Francji zwolniony ze służby wojskowej. Od 14.07.1947 r. rodzina Skórzewskich zamieszkała na stałe na Korsyce, gdzie zakupili plantację oliwek. Ostatni ordynat czerniejewski utrzymywał kontakt z Kołem 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich im. gen. dyw. Gustawa Orlicz-Dreszera w Londynie, za jego pośrednictwem przesyłał drobne kwoty na budowę pomników upamiętniających bohaterskie czyny swego pułku: 3.09.1939 r. podczas bitwy w Bukowcu i 4.09.1939 r. podczas całodziennej walki ułanów z niemiecką dywizją pancerną w Górnej Grupie. 1.01.1964 r. awansował na stopień rotmistrza w Korpusie Kawalerii.
Zygmunt Włodzimierz Skórzewski zmarł 10.05.1974 r. w Cardoselle na Korsyce i został pochowany w grobowcu gubernatora wyspy Giacobbi na cmentarzu w Cervione.
Odznaczony był m.in. Medalem Niepodległości (1938), Krzyżem Maltańskim.
15.06.1927 r. zawarł w Paryżu związek małżeński z Leontyną Fryderyką ks. Radziwiłł na Nieświeżu herbu Trąby (26.10.1904-10.01.1995), mieli dzieci: Marię Pelagię Konstancję (ur. 13.08.1928), Jadwigę Marię Franciszkę (ur. 4.10.1930), Leona Witolda Karola (ur. 13.03.1933).


autor publikacji : Piotr S. Adamczewski


bibliografia : A. Dzięczkowski, Zygmunt Skórzewski, [w:] Polski Słownik Biograficzny XXXVIII/3, Warszawa 1998; K. Rzepecki, Powstanie grudniowe w Wielkopolsce 27.12.1918, Poznań 1919, s. 137-144; R. Nowicki, Skórzewscy właściciele dóbr Łabiszyńskich. Rola w życiu społeczno-politycznym Wielkopolskiego ziemiaństwa, Toruń 2002; R. Nowicki, Hrabiego Skórzewskiego poszukiwania miejsca na ziemi, (fotografia hr. Z. Skórzewskiego s. 61) Bydgoszcz 2010; R. Nowicki, Semper recte. Z dziejów rodu Skórzewskich, Lubostroń 2007; R. Nowicki, Losy rodziny hrabiów Skórzewskich w okresie II wojny światowej, [w:] Czas wojny. Materiały z sesji popularnonaukowej w Szubinie w 2009 roku, Szubin 2009; Rocznik oficerski 1923, Warszawa 1923.


powrót do poprzedniej strony | do góry


Data wydruku : 2020-08-07
Źródło : Powstanie Wielkopolskie 1918-1919 na Pałukach i Krajnie - ludzie, miejsca, wydarzenia - https://powstanie.szubin.net

Powstanie Wielkopolskie 1918-1919 na Pałukach i Krajnie - ludzie, miejsca, wydarzenia - Muzeum Ziemi Szubińskiej im. Zenona Erdmanna

Dane adresowe

Muzeum Ziemi Szubińskiej
im. Zenona Erdmanna
ul. Szkolna 2
89-200 Szubin

E-mail

powstanie@szubin.net
muzeum@szubin.net

Telefony

52 384 24 75

Godziny otwarcia

w dni powszednie w godzinach od 8.00 do 16.00

Odwiedziny serwisu

dzisiaj13
wczoraj7
razem126578

Muzeum Ziemi Szubińskiej

Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie”.
„Utworzenie strony internetowej i wydanie przewodnika promującego miejsca pamięci narodowej związanej z Powstaniem Wielkopolskim 1918-1919”
współfinansowana jest ze środków Unii Europejskiej w ramach osi 4 – Leader Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007–2013.
Instytucja Zarządzająca PROW 2007–2013 – Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi